strona FIPA

Aktualności

 

Serdecznie zapraszamy do udziału w kolejnej, 44 edycji konkursu.
Konkurs odbędzie się 9-11.10.2026, utwory obowiązkowe ukażą się niebawem.

 

43.OGÓLNOPOLSKI KONKURS CHÓRÓW A CAPPELLA DZIECI I MŁODZIEŻY zakończył się.
Przed nami kolejna jego edycja – już za rok.

"Śpiew jest odpoczynkiem dla duszy i początkiem pokoju."
(św. Bazyli Wielki)

 

RANGA IMPREZY – TROCHĘ INFORMACJI I STATYSTYKI

Osiemnaście chórów z całej Polski: z Białegostoku, Bydgoszczy, Leżajska, Siedlec, Bełchatowa, Kębłowa, Królówki, Łochowa, Lublina, Łukowej, Szczecina, Grudziądza, Juchnowca Kościelnego, Warszawy, Nowego Sącza, Świnoujścia i Działdowa, kilkuset młodych śpiewaków rywalizujących w pięciu kategoriach, zacne jury, przesłuchania konkursowe, warsztaty dla dyrygentów i chórzystów, a na koniec zwieńczenie całości - Koncert Galowy, dający możliwość zaprezentowania przed wspaniałą bydgoską publicznością wszystkich gości biorących udział w części konkursowej oraz artystów uświetniających końcowe widowisko (gościnnie i tych z Pałacu Młodzieży). To tylko statystyka tego wyjątkowego Konkursu, którego kolejna edycja właśnie się zakończyła. W szczegółach to wydarzenie, należące do najbardziej znaczących w świecie chóralistyki młodzieżowej w Polsce, organizowane przez Pałac Młodzieży w Bydgoszczy oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy PAŁAC - teraz wpisujące się także w projekt UNESCO - Bydgoszcz Miasto Muzyki, przedstawia się naprawdę imponująco. Jego koordynatorem od blisko dwudziestu lat jest pani Dorota Tomaszewska, która rozpoczyna przygotowania kolejnej edycji Konkursu w momencie… zakończenia poprzedniej.
O randze przedsięwzięcia świadczą chociażby pozyskiwane od lat patronaty honorowe: Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Prezydenta Miasta Bydgoszczy i Kujawsko-Pomorskiego Kuratora Oświaty.
I jeszcze jedno - wielką nobilitacją imprezy jest stworzenie młodym artystom możliwości zaprezentowania talentów na scenie tak znakomitej instytucji kultury, jaką jest Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy.

ZWIEŃCZENIE DZIEŁA - KONCERT GALOWY

To wydarzenie jest kulminacją, momentem na który z niecierpliwością czekają młodzi artyści. Jest to dla nich sposobność, by wystąpić w Filharmonii, zaprezentować się bydgoskiej publiczności, zaśpiewać z innymi chórami, uczestniczyć w wyjątkowym spektaklu, który w pełni ujawnia ich możliwości nie tylko wokalne, ale aktorskie, improwizacyjne czy umiejętność współpracy na scenie. Jest to bardzo ekscytujący czas ogłoszenia werdyktu jury. Dyrygenci podejmują podczas finałowego koncertu nowe role, dyrygują kilkoma chórami, wspólnie chwytają za batutę, a nawet... To przed jakimi wyzwaniami postawiła tym razem uczestników 43.Ogólnopolskiego Konkursu Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży Dyrektor Pałacu Młodzieży Magdalena Bereda - tradycyjnie reżyserująca tę Galę, wyjaśni opis tego niezwykłego koncertu.
Niecierpliwie na to piękne wydarzenie artystyczne, odbywające się w niedzielne południe, czekają również odbiorcy. Nie tylko fani i znawcy chóralistyki, ale także zwykli miłośnicy pięknej, wartościowej muzyki, podziwiający kulturę sceniczną młodych ludzi oraz widowisko na najwyższym poziomie, jakim jest zakończenie festiwalu.

Zawsze przygotowanie tego wydarzenia jest ogromnym wyzwaniem, ze względu na ilość i zróżnicowanie wiekowe i repertuarowe chórów, bardzo krótki czas na próby (przypomnijmy, że chóry goszczą w Bydgoszczy jedynie dwie doby), ale jak każdego roku efekt finalny jest fantastyczny – obcujemy z kulturą przez duże K, z bezpretensjonalnym, świetnie wyreżyserowanym i wykonanym zamysłem scenicznym, w którym młodość łączy się z perfekcyjnym wykonaniem, w centrum którego jest śpiew chóralny i uczestnicy Konkursu, ale obok nich występują, ubogacając i uwypuklając walory pieśni, artyści innych dziedzin- tancerze, muzycy reprezentujący gospodarzy oraz zaproszeni goście. Scena staje się miejscem harmonijnego współistnienia wielu sztuk, różnych stylów i gatunków zgodnie współbrzmiących, uzupełniających się i kreujących spójną wizję artystyczną i klarowne przesłanie. Spoiwem jest wysoki poziom, który sprawia, że klasyczny utwór może łączyć się z utworem popularnym, będącym też klasyką gatunku, gdy jest w dobrym wykonaniu.
Tegoroczny koncert finałowy był zupełnie wyjątkowy. Pierwsza jego część to podróż, w którą zabrała nas Pyza - bohaterka książki Hanny Januszewskiej i powstałej na kanwie jej opowieści filmowej baśni o pełnej energii, fantazji i humoru postaci, która ciekawa świata i przygód wędruje po Polsce. Jak zawsze teksty wykonywanych pieśni łączyły się z obrazem oraz tanecznymi i aktorskimi pokazami (Pyza filmowa i ta będąca gospodynią koncertu w pięknym łowickim stroju snująca sceniczną opowieść). Wszystko idealnie zsynchronizowane, uzupełniające się i dopełniające stanowiło pogodną, przepełnioną energią i dziecięcą radością wspaniałą "wędrówkę" po polskich miastach, regionach, zachwycających ojczystych pejzażach, przyrodzie, zabytkach, ludowych strojach, tańcach, obyczajach, zabawach, postaciach. To podróż trochę sentymentalna, także do dzieciństwa. Odwiedziliśmy Warszawę z Fryderykiem Chopinem, Kraków z Lajkonikiem, hejnałem i krakowiakiem, polskie chaty, pola, morze, góry - wszystko zawarte w przepięknych obrazach na ekranie, we wspaniałej suicie tańców krakowskich w wykonaniu Zespołu Pieśni Tańca "Ziemia Bydgoska" (kierownik - Elżbieta Kornaszewska-Rogacka), w pieśniach chórów. W jednym ze współczesnych utworów pobrzmiewały motywy z Poloneza As-dur op. 53 Fryderyka Chopina, tańce łowickie, nuty patriotycznego hymnu "Morze, nasze morze", fragment "Sokołów" czy pieśni w rytmie mazura, opiewającej piękno polskiej ziemi opartej na tekście Wincentego Pola " Piękna nasza Polska cała". I właśnie zachwyt nad urodą naszego kraju, duma z kultury, historii, która jest w nas, to lekcja patriotyzmu, zakorzenienia, odkrywanie naszego kodu kulturowego, co wyraziłoło się żywą reakcją publiczności (spontaniczne włączenie się w śpiew np. Lajkoniku laj, laj oraz brawa). Wielkim walorem scenariusza i reżyserii była lekkość ujęcia tego motywu, bez patosu, poprzez swojskość, pamięć z dzieciństwa, przez przełamujące wzruszenie poczucie humoru, konwencję żartu. Fantastyczne było porwanie do krakowiaka przez tancerzy "Ziemi Bydgoskiej" dziewczyn z chóru (współdziałanie i otwartość chórów i dyrygentów), "wyśpiewanie" i "odegranie" echa czy wykonanie w połączeniu z zabawą w kole przez chór znanej z przedszkolnych lat piosenki "Ojciec Wirgiliusz". Właśnie dziecięce widzenie świata, wyobraźnia, marzenia, optymizm, radość z małych rzeczy, zachwyt nad kałużą, wiosennym deszczem, światem baśni, magią książki, która jest kolejną formą podróży, mogą także dorosłych przenieść w niezwykłe krainy szczęścia, gdzie jest wiara, miłość, ufność. Baśń, to świat, w którym wszystko jest możliwe, gdzie dobro zawsze zwycięża, gdzie możemy wszyscy odnaleźć w swoim wnętrzu dziecko. W książkach zamknięta jest ta piękna rzeczywistość, w książce (i filmie ) zamknięte są przygody Pyzy. My zostajemy z pięknym przesłaniem, bardzo potrzebnym dzisiaj i w każdym czasie, że trzeba żyć uniwersalnymi wartościami - prawdą, dobrem i pięknem; z dziecięcą ufnością patrzeć w przyszłość - jednocześnie pielęgnując tradycję, ceniąc małe radości, mając marzenia i realizując je z odwagą.
Drugą część koncertu konferansjerzy (Katarzyna Jarzembowska i Dominik Wierski) zapowiedzieli jako niespodziankę, rozrywkę na luzie, na którą można już zdjąć krawaty i rozwiązać muchy. Rzeczywiście, po przerwie nastąpiła zmiana anturażu, "wkroczyliśmy" do krainy szczęśliwości - na plażę. Dyrygent (Michał Rajski) w stroju ratownika, leżaki, parawany, koła ratunkowe, piłki, lody, radosna muzyka. Z widowni wbiegają chórzyści z piłkami - jest wesoło dynamicznie, pachnie szczęściem. Najpierw mistrzowsko wykonany utwór imitujący wiejący wiatr - śpiewem, klaskaniem i tupaniem. Słyszymy słowa o cudownym, idealnym, radosnym świecie, w którym zabawa nie jest stratą czasu, a każde dziecko ma swoje miejsce i może być sobą, może być szczęśliwe. To świat za którym tęsknimy, a który jest możliwy. Ilustracje wizualne, błękitne balony wzmacniające przekaz słynnego przeboju w wersji chóralnej: "What wonderful world". Padają słowa pięknego przesłania: "Wyobraź sobie miejsce, gdzie śmiech rozbrzmiewa jak najpiękniejsza melodia, a radość miesza się z kolorami tęczy. To cudowny świat stworzony specjalnie dla dzieci - świat, w którym wszystko jest możliwe. Tam każde dziecko jest wolne i może być sobą, gdzie każda chwila jest skarbem... W tym cudownym świecie dzieci mogą marzyć bez końca, kochać bez lęku i żyć w harmonii z tym, co naprawdę ważne - z radością, wyobraźnią i miłością. Przyjaźń jest tu jak słońce - ogrzewa i nigdy nie znika. Nikt się nie smuci, nikt nie czuje się sam. Każda piosenka ma tu znaczenie - opowiada o marzeniach, przyjaźni, o słońcu i deszczu, o wszystkim, co w dziecięcym sercu gra. Śpiewem można tu wyrazić radość, smutek, nadzieję i zachwyt. Nie ma fałszywych nut, nie ma ocen - liczy się tylko serce".
Pięknie w tej bardzo pogodnej części widowiska wybrzmiał przekaz o pragnieniu pokoju, przyjaźni, uśmiechu, radości. Świat dziecięcych marzeń jest lepszy niż ten tworzony przez dorosłych. To świat bezinteresownej radości z samego faktu istnienia, świat beztroski, ufności i odrobiny "szaleństwa". Pięknie to marzenie o pokoju, jedności, szczęściu dzielonym z innymi na całej kuli ziemskiej zilustrował taniec. Tę pogodną, optymistyczną atmosferę podtrzymał stepujący do melodii "Deszczowej piosenki" Maciej Glaza, świetna choreografia i pogodny śpiew w urokliwej, perfekcyjnej scenie z parasolkami (bardzo malownicza i sugestywna). Wszystko to wyczarowały festiwalowe chóry, pałacowe zespoły tańca współczesnego DMT (kierownik Enia Rożankowska) oraz Brax i BraxVIII (kierownik Beata Rewolińska), a także tworzący nastrojowe muzyczne tło mistrz fortepianu Dorian Makowski i perkusista Ignacy Gacka oraz recytujący teksty Weronika Kraszkiewicz i Marek Maciejewski.
Klamrą spinającą całość widowiska był finałowy występ uczestników warsztatów chóralnych (chóry Konkursowe, pałącowe oraz z bydgoskich szkół, które na co dzień są uczestnikami Akademii Chóralnej). Potem nastąpiła część oficjalna – wręczenie nagród. Przewodniczący jury prof. dr hab. Bernard Mendlik podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do zaistnienia tegorocznej imprezy, podkreślił doskonałą organizację i stworzoną przez Pałac Młodzieży w Bydgoszczy wspaniałą atmosferę. Podkreślił wyjątkowo wysoki poziom zespołów konkursowych oraz fakt całkowitej zgodności ocen jurorów. Triumfatorem w tym roku był Chór La Musica - grupa młodsza ze Szkoły Podstawowej nr 16 im. Fryderyka Chopina w Lublinie prowadzony przez Joannę Knap. Warto też odnotować nagrodę maskotkę dla najmłodszej uczestniczki Konkursu, która przypadła Poli Bednarek z Chóru Dziewczęcego POLKA ze Szczecina oraz nagrody dla dyrygentów debiutantów: Szymona Thieslera z Bydgoszczy, Izabeli Wiśniewskiej z Łochowa, Magdaleny Handke ze Szczecina, Michała Rajewskiego z Grudziądza i Doroty Naklickiej ze Świnoujścia.
Chóry otrzymały Złote, Srebrne, Brązowe Kamertony, najlepsze z nich Puchary i Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Puchary Ministra Edukacji Narodowej – za najlepsze wykonanie utworu obowiązkowego oraz nagrody specjalne: Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Prezydenta Miasta Bydgoszczy, Kujawsko-Pomorskiego Kuratora Oświaty, Prezesa Zarządu Głównego Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, Prezesa Polskiego Związku Chórów i Orkiestr Oddział Kujawsko-Pomorski i Organizatora. Oklaskom nie było końca!

Bardzo cieszy fakt, że od wielu lat gościmy znanych już wybitnych dyrygentów, którzy kształtują kolejne pokolenia utalentowanej muzycznie młodzieży, ale ważne jest również to, że mistrzowie wychowują nowe elity. Pięknym przykładem "przekazaniem batuty" młodym jest Chór La Musica. W chóralistyce muszą być i są autorytety, te prawdziwe. Widać to po sposobie odnoszenia się młodzieży do swoich dyrygentów (podziękowania kwiatami za prace i sukcesy) oraz w postawach mistrzów wobec uczniów - to młodzież odbiera nagrody dla zespołu, wysyłane są do nich na widownię gesty wdzięczności i uznania. Właśnie - wdzięczność, świadomość odpowiedzialności w pracy zespołowej, poczucie wspólnoty w czasach rozbudowanego "ja", to także wartość dodana tej trudnej sztuki śpiewu chóralnego. Skoro chóralistyka ma się dobrze, to znaczy, że odpowiada na odwieczne potrzeby bycia razem, wspólnego tworzenia, przyjaźni, szacunku i uznania dla mądrych przewodników. Takie przekazywanie pałeczki jest tego potwierdzeniem. Także to środowisko jest wzorem szlachetnej rywalizacji połączonej z uznaniem dla kunsztu innych, ze wzajemną życzliwością. Jest bardzo widoczne, że stanowią oni ogólnopolską rodzinę ludzi z pasją, talentem i wspólną misją krzewienia kultury.
Cóż, wszystko co piękne, szybko się kończy. Słowa wdzięczności i podziękowań dla osób zaangażowanych w to "muzyczne zamieszanie" na zakończenie Konkursowej Gali przekazała Dyrektor Magdalena Bereda. Wzruszona pięknem muzyki oraz zaangażowaniem wszystkich donatorów, patronów i organizatorów imprezy z jej Koordynatorką Dorotą Tomaszewską i Dyrektor Jolantą Kraszkiewicz na czele, dzięki którym wszystko przebiegało "śpiewająco", dziękowała za piękny efekt ich starań. Specjalne serdeczności skierowała do Dyrektora Filharmonii Macieja Puto, który z wielką gościnnością przyjmuje rozśpiewaną młodzież od wielu lat.
Tradycyjnie wykonanie przez wszystkie chóry hymnu Ogólnopolskiego Konkursu Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży, "Hymnu Trzeciego Tysiąclecia" oraz pieśni Gaude Mater obwieściło zakończenie tego wyjątkowego spotkania pasjonatów chóralistyki i uczestników wspaniałego koncertu finałowego, pozostawiając nas z wrażeniem podniosłości i piękna tego wydarzenia – urody i sensu wyśpiewanych melodii i słów; z nadzieją, że piękno jest antidotum na niepiękne czasy, a miłość i młodzieńcza nadzieja, radość życia, szczerość i ufność ocali świat. Ta potężna "dawka" pozytywnych emocji, zachwytu nad wytworną, kulturalną, szanującą mistrzów (z wzajemnością), refleksyjną, a zarazem pogodną i otwartą na śmiech, żart, wspólną zabawę oraz nowe artystyczne wyzwania młodzieżą; chętną do twórczej współpracy, szanującą "konkurencję" świadczy o tym, że warto być porządnym, twórczym i zaangażowanym w kreowanie pozytywnych wartości i lepszego świata człowiekiem. Patrząc na rozpromienione twarze wszystkich uczestników spotkania wspólnie śpiewających słowa (trzymając się za ręce) "Hymnu Trzeciego Tysiąclecia", w których kryje się zarówno gorzka diagnoza współczesności: "Niepokoju pełen wstaje świt – może ostatni raz? Czy przyjdzie jutro znów? Czy ocali kruchy swój byt?....Zapomniałeś co znaczy człowiekiem być'" jak i nadzieja, która rozpromieniała uczestników tego kończącego się wydarzenia, wyznaczając im misję szerzenia wartości uniwersalnych - na czele z miłością i pięknem, które jak pisał Dostojewski "ocali świat. Właśnie z taką optymistyczną wizją przyszłości i bardzo pozytywnym obrazem młodzieży, która będzie ją kształtować, pożegnaliśmy Ogólnopolski Konkurs Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży. Wierzymy, że uczynią młode pokolenie lepszym, w myśl idei wyrażonej w dalszych słowach hymnu:
Daj ludziom miłość, miłość swoją daj.
Ludziom serc twardych, ludziom smutnych duszy.
Daj ludziom miłość, pokaż szczęścia raj.
Niech ona lud w sercach ich pokruszy.
Daj światu miłość, miłość swoją daj.
Bo coraz trudniej znaleźć ją na świecie.
Pomóż jej rosnąć, na jej strunach graj.
Wejdź z nią jak z światłem w nowe tysiąclecie.

Skąd to przekonanie o mocy muzyki. Cytowany na początku św. Bazyli Wielki tak ujął tę prawdę: "Śpiew jest odpoczynkiem dla duszy i początkiem pokoju. Uspokaja tumult i wzburzenie myśli; uśmierza gniew. Przygotowuje ludzi do miłości, łączy odstępców, godzi wrogów".


Za kulisami 43. Ogólnopolskiego Konkursu Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży

Migawki, Impresje, "Shorts-y"

Jak mantrę wszyscy goście Konkursu powtarzają, że w Bydgoszczy jest świetnie, że są pod wrażeniem, że wyjątkowa atmosfera i prestiż. W rozmowach z gośćmi imprezy przewija się poczucie niedosytu z powodu braku czasu. Wspaniały program jest bardzo bogaty; droga do domu daleka, emocje związane z występami i werdyktem ogromne, więc trudno w takich okolicznościach namawiać dyrygentów czy chórzystów na rozmowy. Dlatego tylko kilka powtarzających się opinii zdobytych "w biegu" niech odda atmosferę Konkursu i jego obraz w oczach uczestników.

Chór LA MUSICA - grupa młodsza ze Szkoły Podstawowej nr 16 im. Fryderyka Chopina w Lublinie prowadzony przez Joannę Knap kolejny raz triumfował w Ogólnopolskim Konkursie Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży. Emocje dzieci po otrzymaniu Grand Prix i towarzyszących nagród oraz nominacji do udziału w Konkursie "Grand Prix Polskiej Chóralistyki im. Stefana Stuligrosza" sięgały zenitu. Wszystkie wbiegły na scenę, otoczyły dyrygentkę i razem z nią wyśpiewały i wykrzyczały ogromną radość. Potem sesja zdjęciowa i wywiady dla mediów. Chórowi towarzyszył w Bydgoszczy pan Zdzisław Ohar - legendarny założyciel i twórca renomy chóru oraz autor wieloletnich sukcesów starszego i młodszego zespołu na wielu konkursach i festiwalach oraz Karolina Filipczak- Sulima, która jest dyrygentem grupy starszej Chóru LA MUSICA. Mistrz z dumą mówi o przekazaniu pałeczki swoim byłym chórzystkom - Karolinie, która przez dziesięć lat śpiewała w Chórze La Musica oraz o Joasi (Joannie Knap), która od pierwszej klasy przez szesnaście lat rozwijała się pod okiem pana Zdzisława, w niewielkim wymiarze wspierającego jeszcze swoje "wychowanki" i z dumą patrzącego na ich osiągnięcia. One odnoszą się do Dyrygenta z wielką estymą. Tradycja chóru jest kontynuowana i rozwijana przez kolejne pokolenie.
Jeszcze trochę oszołomiona szczęściem Joanna Knap (prowadząca chór od trzech lat) nie wierzy, że to się wydarzyło. Gdy słuchała inne wspaniałe chóry, nie sądziła, że to jej zespół zdobędzie największą ilość punktów i zwycięży. Wprawdzie dwa lata temu też wyjechali z Bydgoszczy z głównym trofeum, ale tegoroczna edycja stała na bardzo wysokim poziomie wykonawczym, więc mogło być różnie. Tym razem radość miesza się z lekkim niepokojem, bo do udziału w Konkursie "Grand Prix Polskiej chóralistyki im. Stefana Stuligrosza" został zaledwie miesiąc. Trzeba szybko skończyć świętowanie i brać się do przygotowań. Rozpromieniona twarz dyrygentki i euforia dzieci podpowiada, że celebrowanie zwycięstwa jeszcze trochę potrwa. Droga do Lublina daleka, będzie bardzo przyjemna.

 

Chórzystka z Chóru LXXV Liceum Ogólnokształcącego im. Jana III Sobieskiego w Warszawie – dzieli się "w locie" wrażeniami z udziału w Konkursie: "Szczęście, zadowolenie z werdyktu. Świetny Konkurs: organizacja, program, warsztaty, uczestnicy, organizacja. Jesteśmy zaszczyceni, że mogliśmy tu być, występować w sali Filharmonii Pomorskiej ze wspaniałymi chórami".

 

Chórzystka z Chóru TO I OWO – grupa starsza z Zespołu Szkół nr 8 w Bydgoszczy – na gorąco, po werdykcie, w wielkich emocjach: "Jest bardzo, bardzo fajnie i wyjątkowo".


Uczestnicy Chóru Harmonia z Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej z entuzjazmem dzielą się wrażeniami z pobytu w Bydgoszczy. Niektórzy są tu kolejny raz, część to nowi chórzyści. Wszyscy zadowoleni z udziału w Konkursie, z zawartych znajomości. Zachwyceni są warsztatami. Były wspaniałe i w tym, i poprzednim roku – mówi jedna z dziewczyn. Do teraz podśpiewujemy poznane na nich piosenki - dodaje inna. Wszystko jest świetne, tylko szkoda, że jest tak mało czasu. Nie udało im się zwiedzić Torunia. Niestety, tym razem i na spacer po Bydgoszczy nie wygospodarowali wolnej chwili, ale wrażenia artystyczne im to rekompensują. A to przecież główny cel.
Jeszcze jedna impresja związana z Chórem HARMONIA. W przerwie Gali, po zapowiedzi konferansjerów, że w drugiej części nastąpi zmiana stylu, że będzie na luzie i na wesoło, więc można zdjąć krawaty oraz odpiąć muchy, zobaczyłam na widowni małego chłopca, z bardzo uroczystą miną w garniturze i z muchą (jak wszyscy panowie w tym chórze). Wyglądał dostojnie. Zapytany, czy zdejmie muszkę, speszył się trochę. Okazało się, że Marcin tym razem jeszcze nie występował, tylko przypatrywał się koleżankom i kolegom i nabierał doświadczenia. Może następnym razem to on dostanie nagrodę (maskotkę) przyznawaną najmłodszemu uczestnikowi Konkursu. Bardzo mu tego życzę.


Młodzi uczestnicy Młodzieżowego Chóru Scherzo z I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu biorą udział w Ogólnopolskim Konkursie Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży po raz drugi. Jednak pierwszy ich pobyt, jeszcze przed pandemią, był z poprzednim składem. Teraz jest nowy zespół. Są pod wielkim wrażeniem skali imprezy, panującego tu klimatu, organizacji. Występ na scenie Filharmonii, zobaczenie tego miejsca od kulis (garderoby) to przeżycie, które pozostanie z nimi na zawsze. Bardzo podobały im się warsztaty, wspaniała integracja i doskonałe prowadzenie. "Pani dyrygent wie co robi" – krótko skomentowała któraś z dziewczyn. Warto tu być, szkoda, że to tak daleko od Nowego Sącza.


Artyści z Międzyszkolnego Chóru Our Voice z Działdowa i Pani dyrygent Danuta Czeczot z entuzjazmem mówili o Konkursie. Zadowoleni byli z warsztatów, prowadzonych przez dr Alicję Szelugę na luzie, w miłej atmosferze, jednocześnie bardzo profesjonalnie, czego efektem było osiągnięcie w tak krótkim czasie fantastycznego efektu. Kilkaset harmonijnie brzmiących głosów z kilkunastu chórów pokazało klasę podczas występu w Gali Konkursowej. Pani Danuta oceniła reżyserię całego koncertu jako majstersztyk. Jak można w kilka godzin tak " spiąć" tyle chórów, tematów utworów i stylów w świetną całość. To było super wydarzenie.


Chór KRÓLEWSKIE SŁOWIKI ze Szkoły Podstawowej w Królówce pod tą nazwą i w tym składzie występuje od trzech lat, ale pani dyrygent Katarzyna Adamczyk prowadzi chór już od dwudziestu - właśnie mają okrągły jubileusz. Na żywo (w realu) są tu pierwszy raz, ale w czasie pandemii przysłali na Konkurs nagrania online. Teraz są zachwyceni ogromem przedsięwzięcia. Wielkie wrażenie zrobiła na nich Filharmonia. Wprawdzie śpiewali już w Filharmonii w Krakowie, ale tutaj to było coś wyjątkowego. Poznanie od kuchni całego budynku. Sam występ na scenie to dla nich wydarzenie. Przyjazd z Małopolski jest całą wyprawą, więc skorzystali (im się udało) i odwiedzili po drodze Toruń. Znaleźli też czas, by poznać Bydgoszcz. Pomogła im w tym, jak określili, bardzo miła pani Agnieszka (Górzyńska). Niektórzy po raz pierwszy jechali tramwajem (w domu są podwożeni samochodami przez rodziców). W szybkim rankingu obejrzanych przez chórzystów bydgoskich atrakcji turystycznych na czele uplasowała się fontanna POTOP, dalej były: Wyspa Młyńska, piękne budynki w Centrum (nasza wspaniała secesja), Opera i Grające Fontanny, przy których nawet tańczyli. Bardzo dużo dały im warsztaty chóralne, podziwiają ich końcowy efekt – wspólny występ w Filharmonii.

 

Głos z widowni.
Pani Maria - siedząca obok mnie na widowni bywalczyni Konkursowych imprez skomentowała, że niesłychane jest to, że w dobie Internetu, zgiełku i uzależnienia od mediów elektronicznych i ogromnego tempa życia udaje się zainteresować śpiewem chóralnym tak dużo młodych. Wykonywanie poważnego i trudnego repertuaru przez młodzież jest zjawiskiem fenomenalnym. Wielki szacunek dla dyrygentów i rodziców oraz dla samych chórzystów. Serce rośnie.

WARSZTATY CHÓRALNE

– nauka, integracja, wspólny występ zjednoczonego chóru na kilkaset głosów

Tym razem podczas zaledwie dwóch prób prowadząca zaproponowała opracowanie dwóch różnych kulturowo, brzmieniowo i tematycznie utworów. Pierwszy – AKAI HAN, to tradycyjna pieśń z Japonii; drugi – AMAVOLOVOLO - pieśń Zulusów z czasów apartheidu. Poruszające wykonanie ich podczas Koncertu Galowego z zaangażowaniem nie tylko głosów, ale także rąk oraz całych ciał chórzystów stanowiło niezwykłe widowisko, łączące przepiękne brzmienia z oryginalnymi wrażeniami wizualnymi. Ta artystyczna uczta wywołała burzę oklasków. Pani Dyrygent wykorzystując ogólny entuzjazm włączyła do wspólnego występu także publiczność, która wstała tworząc jeden wielki harmonijny chór uczestników tego wydarzenia - wspaniałą wspólnotę.

Kim jest osoba, która w tak krótkim czasie przygotowała widowiskowy pokaz na 700 osób?

Warsztaty dla dyrygentów i uczestników konkursu po raz drugi poprowadziła dr Alicja Szeluga, która od 1991 roku jest dyrektorem artystycznym i dyrygentem Chóru Dziewczęcego SKOWRONKI w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu. Założyła również i prowadzi Poznański Chór Kameralny Polskiej Akademii Nauk. Występowała w około 20 krajach Europy i Azji, poprowadziła około 1000 koncertów. Wzięła udział w 22 polskich i międzynarodowych konkursach chóralnych, zdobywając w nich główne nagrody. Trzykrotnie otrzymała Złoty Kamerton w Ogólnopolskim Konkursie Chórów a Cappella Dzieci i Młodzieży. Podczas konkursów była kilkakrotnie oceniana jako osobowość artystyczna - nagrodę dla najlepszego dyrygenta otrzymała także w Bydgoszczy. Jest wykładowcą, prowadzi także warsztaty dla dyrygentów chórów dziecięcych i młodzieżowych w Polsce i za granicą. Bierze udział w pracach jury konkursów chóralnych polskich i międzynarodowych.

 

Tekst i wywiady:
Krystyna Bujak

Korekta: Dorota Tomaszewska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PATRONI 43. EDYCJI


HONOROWY PATRONAT

 

 

 

 

PROJEKT
WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ


 

 

PATRONAT MEDIALNY

 

 

 



PARTNERZY
dotychczasowych edycji
WYDARZENIA